Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 21 marca 2017

Mój pierwszy tort bezowy

Dzisiaj mija kolejny rok bloga...żeby tradycji stało się zadość dla Was czytelników prezent w postaci Tortu bezowego - mój pierwszy w życiu - mentalnie zabierałam się do niego bardzo długo, aż podjęłam decyzję i teraz prawdopodobnie częściej będę go popełniać :)
Przed jego zrobieniem zadzwoniłam do mojego guru tortów bezowych - koleżanki Natalii, która wielokrotnie go przygotowywała i zawsze smakował przepysznie!!!
Blaty bezowe upiekłam wg zaleceń dwa dni wcześniej - to super że można je przygotować wcześniej, a potem spokojnie czekać by przełożyć kremem i owocami...
Najwięksi przeciwnicy bezy w mojej rodzinie od tego czasu już  są zagorzałymi jej wielbicielami :)
Proporcję na bezę zaczerpnięte z MoichWypieków.



wtorek, 22 marca 2016

Tort czekoladowy z porzeczkową nutą

Nie uwierzycie...przegapiłam urodziny bloga!!! A były wczoraj - 4 urodziny bloga :) Zatem jak tradycja nakazuje były urodziny musi być tort :)
Tym razem był czekoladowy - zainspirowany przepisem na Kuchni Lidla, dołożyłam kilka swoich groszy i powstał oto taki mooocno czekoladowy pysznyyyy!


czwartek, 25 lutego 2016

Biszkopt idealny - z 6 jaj

Ostatnio mam niemoc twórczą, wiem że powinnam stworzyć posta, tekst gdzieś w głowie się tworzy, zdjęcia już wybrane a ja się mijam z komputerem...
Ten wpis jest żeby ułatwić - SOBIE ;) zawsze jak piekę ciasto szukam po blogu moich przepisów na torty, aby odnaleźć przepis na biszkopt, zatem postanowiłam stworzyć osobny przepis o samym biszkopcie.
Znalazłam go kiedyś na blogu mojewypieki...gdzie indziej? udaje się zawsze!!!jest przepyszny i tak jak napisałam w tytule IDEALNY


wtorek, 17 marca 2015

Tort matcha z sosem malinowym i kremem ze śmietanki i mascarpone

Dziś Dzień Świętego Patryka - zatem będzie na zielono :) Tort przygotowałam na weekend, który spędziłam u mojej mamy z okazji moich zbliżających się urodzin. Bardzo smaczny herbaciany biszkopt z kwaskowatym przełożeniem malinowym i moim jak na tę chwilę ulubionym kremem ze śmietanki i serka mascarpone.
Zapraszam Was na kawałek...oraz na KONKURS, który właśnie trwa na naszym blogu :)




sobota, 21 lutego 2015

Tort urodzinowy - czekoladowy z kremem z bitej śmietany i mascarpone

Ten tort urodzinowy był dla mojej córci na imprezę rodzinną. Jedynym jej zamówieniem było to by na górze było jej imię, co do reszty miałam wolną rękę. Zdjęcia robione wieczorem przed odsłonięciem napisu ;)



niedziela, 1 września 2013

Tort czekoladowo-malinowy - KONIEC WAKACJI

Od jutra obie Kluski idą do przedszkola, trochę z ulgą ale bardziej z sentymentem patrze na te moje dwie łobuziary. To dla nich na koniec wakacji...



Tort czekoladowy z bitą śmietaną i malinami

Czekoladowy biszkopt 

  • 180 g cukru
  • 4 jajka (temperatura pokojowa)
  • 70 g mąki pszennej
  • 70 g mąki ziemniaczanej
  • 2 łyżki kakao
Poncz:

  • 250 ml ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • sok z 1/2 cytryny
Przełożenie:

  • kwaskowaty dżem
  • 400 ml śmietany 30%
  • garstka malin
  • 1 łyżka cukry pudru
Dekoracja

  • 1,5 opakowania czekoladowych paluszków
  • ok 200 g malin

Przygotowanie biszkopta:

Mąki przesiewamy razem z kakao i odstawiamy na obok. Ubijamy pianę z białek do której dosypujemy w małych ilościach cukier. Po połączeniu białek z cukrem dodajemy po jednym żółtku. W tym momencie kończymy z używaniem miksera i przechodzimy na ręczne mieszanie. Powolutku dodajemy mąkę i mieszamy delikatnie, aby nie zniszczyć struktury piany. 
Ciasto wylewamy do formy której dno wyłożone jest papierem do pieczenia, a boki wysmarowane masłem. Formę wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na ok 35 minut.

Po upieczeniu czekamy aby biszkopt wystygł i przekrawamy  na 3 blaty. Każdy nasączamy ponczem, smarujemy delikatnie dżemem na który wykładamy ubitą śmietanę i rozsypujemy maliny. Tę samą czynność powtarzamy do położenia ostatniego blatu który przykrywamy jedynie bitą śmietaną, dekorujemy malinami a na około układamy pod katem czekoladowe paluszki.
Schładzamy w lodówce.


PS. Czy ktoś widział w jakimś sklepie czekoladowe paluszki zrobione tylko z gorzkiej czekolady? mogą być czekoladowe ruloniki w środku puste. Ja użyłam czekoladowych paluszków z Lidla z nadzieniem truskawkowym.



środa, 5 czerwca 2013

Tort TIRAMISU

Niedawno miałam zaszczyt piec tort urodzinowy dla mojej koleżanki ze studiów. Przez kilka dni zastanawiałam się jaki będzie odpowiedni, no i padło na tiramisu - nie takie włoskie, ale i tak chyba wyszło dobre :)
Przepis specjalnie dla Moniki i Michała ;)







Biszkopt
(na małą 19 cm tortownicę)

  • 4 jajka (w temperaturze pokojowej)
  • 70 g mąki ziemniaczanej
  • 70 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki maki pszennej (przepis zaadoptowałam z biszkoptu kakaowego gdzie były 2 łyżeczki kakao)
  • 150 g drobnego cukru do wypieków

Nasączenie:

  • 4 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
  • 400 ml wrzątku
  • 100 ml alkoholu (użyłam likieru Khalua i rumu miodowego)

Krem 

  • 500 ml śmietany 30% lub 36%
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 łyżki cukru pudru
Dodatkowo wiórki z gorzkiej czekolady z połowy tabliczki



Przygotowanie

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na gęstą sztywną i lśniącą pianę. Następnie powolutku dosypujemy cukier - partiami aby dobrze rozpuścił się w pianie. 
Po uzyskaniu sztywnej konsystencji dodajemy po jednym żółtku, po zmiksowaniu wszystkich jajek odstawiamy mikser i zabieramy się za prace ręczną.
Mąki przesiewamy i delikatnie wsypujemy małymi partiami do masy jajecznej łącząc wszystko szpatułką.
Dno tortownicy wykładamy papierem do pieczenia i wlewamy ciasto.
Tak przygotowane ciasto wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180 stopni i pieczemy ok 30 minut, do suchego patyczka - możemy sprawdzić około 25 minut po rozpoczęciu pieczenia.

W międzyczasie  przygotowujemy nasączenie - kawę zalewamy wrzątkiem i czekamy aby ostygła - wtedy dodajemy alkohol.

Aby przygotować krem musimy mieć serek mascarpone w temperaturze pokojowej i bardzo schłodzoną śmietankę. Śmietanę ubijamy z cukrem - w końcowym etapie dodajemy serek mascarpone i ubijamy tylko do połączenia składników na najmniejszych obrotach.



Ostudzony biszkopt kroimy na 3 części. 
Ja odwracam go do góry nogami, aby góra była równa. 
Każdy blat biszkoptu nasączamy obficie kawowym ponczem , następnie wykładamy śmietankowy krem i posypujemy wiórkami gorzkiej czekolady, przykrywamy kolejnym blatem i czynność powtarzamy. Ostatni blat również nasączamy - tym razem od strony wewnętrznej i z precyzją żonglera przykrywamy górę tortu, smarujemy pozostałą masą i posypujemy czekoladą. 
Tort należy na kilka godzin wstawić do lodówki.
Smacznego!








Kawa...i co dalej?

czwartek, 21 marca 2013

Tort urodzinowy - kawowy z wiśniami

Dziś PIERWSZE URODZINY bloga!

Jupii dotrwaliśmy, pozostało zatem kilka godzin do zakończenia konkursu (tu)


A jeśli urodziny to musi być tort
zapraszam zatem na tort z czekoladowego biszkoptu, kawowego kremu i procentowych wiśni

Właśnie dziś DZIĘKUJĘ wszystkim tym którzy tu zaglądają, każdy komentarz przy poście wywołuje u mnie mega wielki uśmiech i radość małego dziecka. Bądźcie dalej z nami, a my postaramy się umilać Wam chwilę naszymi przepisami, robótkami i wpisami. Jeszcze raz DZIĘKUJĘ i zapraszam na przepis:




Tort  z kremem kawowym i wiśniami

Ciemny biszkopt na tortownicę o średnicy 19 cm:

* 4 jajka (w temperaturze pokojowej) klasa A - 4 x 62 g
* 180 g drobnego cukru
* 70 g mąki pszennej
* 70 g mąki ziemniaczanej
* 15 g kakao (2 pełne łyżki)

Krem kawowy:

* 400 ml śmietany 30%
* 250 g serka mascarpone
* 100 g białej czekolady
* 100 g czekolady gorzkiej 60% kakao
* 8 g kawy rozpuszczalnej (np. Nescafe Sensazione Creme)

Poncz:

* 100 ml wrzątku
* 30 ml alkoholu z wiśni/wiśniówki
* 5 g cukru (1 łyżeczka)
* 4 g kawy rozpuszczalnej (2 łyżeczki)

Przełożenie:

* 200 g wiśni w wódce
* 80 g dżemu (u mnie z czerwonej porzeczki ale może być każdy kwaskowaty)

Dekoracja:

* 17 ziarenek kawy w gorzkiej czekoladzie





Przygotowanie:

Dzień wcześniej w litrowym słoiku umieszczamy 0,5 kg wiśni i zalewamy - wódka lub spirytusem.

Biszkoptu:

Oddzielamy biała od żółtek. Osobno ubijamy żółtka z cukrem na jednolitą puszystą masę, osobno białka z cukrem. Następnie białka delikatnie dodajemy do ubitych żółtek, mieszamy szpatułką aby nie zniszczyć struktury ubitej piany. Mąki przesiewamy razem z kakao i powolutku dodajemy małymi partiami do masy jajecznej.
Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180 stopni Celsjusza i pieczemy ok 35 minut.

Kremu:

Czekolady łamiemy na kostki i rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do rozpuszczonej masy dodajemy kawę  i mieszamy do jej rozpuszczenia. Śmietanę ubijamy, w osobnym naczyniu delikatnie ubijamy serek mascarpone (najlepiej wyciągnąć go wcześniej z lodówki, żeby nie był zbyt zimny) dodajemy do niego masę czekoladowo - kawową, a następnie delikatnie dodajemy ubitą śmietanę kremówkę.

Ponczu:

Kawę z cukrem zalewamy wrzątkiem, gdy ostygnie dodajemy wiśniówki.

Składanie tortu:

Biszkopt dzielimy na 3 krążki. Pierwszy krążek nasączamy ponczem i wysypujemy połowę nasączonych wiśni. Wykładamy 1/3 kremu kawowego i przykrywamy drugim blatem biszkoptu, który nasączamy i smarujemy dżemem na który wysypujemy drugą część wiśni oraz kolejną część kremu. Przykrywamy ostatnim blatem i pozostałym kremem dekorujemy wg uznania.



Tort należy do tych bardziej deserowych, mniej słodkich za to mocno procentowych przez dodatek wiśni.
Z podanych proporcji wychodzi 12 porcji - wizualnie nie wyglądają na zbyt wielkie ale są po prostu idealne ;)


PS.z tym tortem wiąże się również niespodzianka, tylko najpierw muszę odzyskać paterę, a z tym jakoś ciężko :)

poniedziałek, 4 lutego 2013

Tort Hello Kitty - malinowy z kremem z białą czekoladą

Już kiedyś na blogu pojawił się podobny tort z Hello Kitty ten dzisiejszy jest troszkę inny. Postanowiłam wzbić się na wyżyny moich zdolności artystycznych i tym razem nie nabazgrałam jedynie czekoladom na górnej partii tortu wyżej wymienionego kotka, a wycięłam jego buźkę z biszkopta i troszkę upodobniłam kawałek ciasta do tego kotka ulubionego przez młodszą Kluskę.
Wiem że o wiele ładniej wyglądają torty pokryte lukrem lub czekoladą plastyczną. Próbowałam takie robić i niestety w naszej rodzinie one nie przechodzą. Najpierw monotonne zdobienie tortu  apotem serce się kraje jak nikt nie chce tego jeść, a warstwa lukru, czekolady ląduje na granicy talerzyka...Dlatego zaprzestałam i próbuję sił z kremem - takie wymyślne torty zdarzają się 2 razy w roku - na urodziny młodszej i starszej Kluski.



W tym roku rozmyślałam nad owocami, które znajdą się w torcie (kształt i motyw przewodni tj Hello Kitty wybrany był już kilka miesięcy temu i niestety młodsza Kluska nie byłą skora do zmiany decyzji).Skoro moja trzylatka chce być taka decyzyjna postanowiłam zapytać się jej o wybór owoców - miała do wyboru nasze działkowe brzoskwinie z syropu lub również działkowe mrożone maliny - wybrała MALINY :)
Reszta wyborów była już w mojej kwestii.
Szperałam, czytałam, szukałam inspiracji - w końcowej wersji postawiłam na sprawdzony przepis na biszkopt z Kwestii Smaku, który również piekłam w wyżej wymienionym torcie (zamiast kakao dosypuje 2 łyżki mąki pszennej).
Krem miał być sprawdzony z bitej śmietany i serka mascarpone - jednak postanowiłam go tym razem nie słodzić cukrem a białą czekoladą.
Do złamania smaku posłużyły maliny i wykonany z nich mus malinowy.




A więc do dzieła :)


Niezawodny biszkopt na średnią tortownicę:

* 6 jajek, w temperaturze pokojowej, oddzielnie żółtka i białka
* 300 g cukru pudru (użyłam 200g cukru pudru i 100g zwykłego cukru, bo puder się skończył)
105 g mąki pszennej
105 g mąki ziemniaczanej
3 pełne łyżki mąki pszennej

Przygotowanie biszkoptu : 

Piekarnik nagrzać do 180 stopni. Na dno tortownicy o średnicy 23 cm położyć papier do pieczenia, zapiąć obręcz pozostawiając papier na zewnątrz. Dno i boki posmarować masłem.
Żółtka ucieramy z połową cukru pudru, aż powstanie puszysta i gęsta masa. W drugiej misce ubijamy białka z resztą cukru pudru do powstania lśniącej piany (ale niekoniecznie idealnie sztywnej).
Mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną przesiewamy razem do oddzielnej miski i dokładnie mieszamy.
Łączymy żółtka z białkami za pomocą szpatułki, wykonując kilka lub kilkanaście delikatnych ruchów. Następnie do masy przesiewamy 1/3 mieszaniny mąki i bardzo delikatnie połączyć szpatułką, nie niszcząc ubitej piany.
Wsypujemy kolejną 1/3 mieszanki i znów delikatnie łączymy, to samo robimy z pozostałą mąką. Całą masę wykładamy do przygotowanej formy. Pieczemy przez 35 minut

Mus malinowy:

* 500 g mrożonych malin
* 90 g cukru
* sok wyciśnięty z połówki cytryny
* 150 g dżemu (u mnie z czerwonej porzeczki, może być również malinowy)
* 1 łyżka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie musu

Maliny razem z cukrem umieszczamy w głebokiej patelni. Podgrzewamy do momentu rozpadnięcia malin (ok 15 minut). Następnie dodajemy sok z wyciśniętej cytryny, dżem oraz mąkę ziemniaczaną. Mieszamy energicznie, aby nie pojawiły się grudki. Dzięki mące nas mus uzyska konsystencję kisielu i będzie ładnie trzymał się ciasta.

Krem z mascarpone, bitej śmietany i białej czekolady

* 2 tabliczki białej czekolady
* 400 ml śmietanki 30%
* 500 g serka mascarpone (w temperaturze pokojowej)

Przygotowanie kremu

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce  (tak zrobiłam tym razem). Czekamy aby troszkę ostygła i miksujemy ją na wolnych obrotach dodając powoli serek (pamiętajmy aby nie był prosto z lodówki bo zrobią się grudki). W osobnym naczyniu ubijamy śmietankę, następnie delikatnie dodajemy ją do masy z serka i mieszamy szpatułką aby nie zepsuć powstałej piany.



Przygotowany biszkopt (najlepiej upiec dzień wcześniej) kroimy na 3 równe blaty. Jeśli lubimy bardzo wilgotne torty przygotowujemy do nasączenia coś neutralnego np herbatę z sokiem z cytryny lub wodę z sokiem z cytryny/limonki.
W moim przypadku dochodzi dodatkowo uzyskanie kształtu Hello Kitty - wykałaczkom narysowałam kształt na kruchej górze i niepotrzebne elementy odcięłam nożem.
Pierwszy blat nasączamy, następnie nakładamy mus malinowy, który przykrywamy kremem i kolejnym blatem, musem, kremem..Na samą górę nakładamy trzeci blat który przykrywamy jedynie kremem z serka i śmietany. Dekorujemy wg uznania :)
Boki mojego tortu pokryłam delikatnie różowym kremem, oczy są zrobione z borówek amerykańskich a nosek z żółtego m&m'sa.
Tort wszystkim smakował, nie był za słodki, maliny przełamywały smak swoim kwaskowatym smakiem. Jubilatka była zachwycona, a to najważniejsze.



poniedziałek, 28 maja 2012

Tort Hello Kitty

Dziś pierwszy z dwóch obiecanych tortów urodzinowych :)
Jako, że sezon truskawkowy w pełni padło na tort z musem truskawkowym truskawkami kremem z bitej śmietany i serka mascarpone :)

Biszkopt zrobiłam z wypróbowanego już wielokrotnie przepisu z Kwestii Smaku w umieszczonym linku jest przepis na tort czekoladowy - ja omijam dodatek kakao, które zastępuje mąką pszenną i efekt jest zawsze rewelacyjny


Ostudzony biszkopt kroimy na 3 części, układamy na paterze nasączamy lemoniadą (była wersja dla dzieci)
Następnie miksujemy truskawki na mus i smarujemy blat gruba warstwą musu.

Ubijamy śmietanę 36% na sztywną pianę dodajemy cukru/fruktozy i serka mascarpone (najlepiej żeby był w temperaturze pokojowej)

Do wykonania kremu użyłam:
* 500ml śmietany kremówki
*  250g serka mascarpone

Na krem układamy połowki truskawek i przekładamy kolejnym blatem biszkoptowym :)
Górę i boki tortu smarujemy pozostałym kremem, który możemy wymieszać z musem truskawkowym dla uzyskania różowego koloru - moja 4 latka była zachwycona :)

Dekorujemy wg uznania - u nas w tym roku życzeniem był tort z Hello Kitty więc musiałam się postarać ;)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...