Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Napoje. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 kwietnia 2016

Zielony koktajl owocowo - warzywny z zastrzykiem dla wątroby

Wiosna, wiosna wiosna ach to Ty!!! Mam ochotę zaśpiewać widząc kolor koktajlu!!! 
Taki zielony koktajl jest pyszny o każdej porze roku. Bardzo dobry na tak zwany "dzień po" dzięki dodatkowi ostroprestu, który ma zbawienne działanie dla zmęczonej wątroby.


środa, 16 marca 2016

Herbata sorbetowa czyli herbata z owocami - hit mijającej zimy

Dziś za oknami piękne słońce :) a ja przedstawiam Wam herbatę, która skradła nam serca w chłodne dni. Ta herbata to hit mijającej zimy, musi być z dużą ilością owoców, delikatnie słodka od soku i przede wszystkim w szklanko-słoiku. Idealna na rozgrzanie i poprawę humory mojej młodszej Kluseczki.  
Nazwałam ją sorbetową - gdyż tak było w menu pewnej restauracji, robię ją zupełnie inaczej ale nazwa bardzo mi się spodobała więc przysposobiłam ją sobie :)  



sobota, 12 marca 2016

Domowe mleko migdałowe - wegańskie


Z zamiarem zrobienia mleka roślinnego zmagałam się już od jakiegoś czasu, niestety zawsze było jakieś ALE. Całe szczęście któregoś pięknego dnia wreszcie wszystkie znaki na ziemi i niebie pozwoliły mi wreszcie na zebranie sił wzięcie się do roboty. Mąż spoglądał na mnie dziwnym wzrokiem (ale on ma tak zawsze jak eksperymentuje w naszej kuchni). Mleko wyglądem przypomina mleko krowie, smakiem hmm wg mnie nie wyróżnia się niczym szczególnym. 
Po podgrzaniu np. do kawy miało delikatnie przeszkadzający mi osobiście smak. Nie szło go jednak wyczuć lub odróżnić podczas przygotowywania naleśników, bądź owsianki - nikomu w domu nie powiedziałam, że zmieniłam mleko, a  oni nie wyczuli :) 



środa, 6 sierpnia 2014

Rewelacyjna owocowa lemoniada

W tym roku lato mamy naprawdę gorące :) dzbanek takiej lemoniady stoi non stop w lodówce i non stop musi być uzupełniany!


sobota, 22 czerwca 2013

Miętowe orzeźwienie z nutką cytrynową

Ostatnie dni przepełnione są żarem lejącym się z nieba, duchotą i wszechogarniającym gorącem...Woda mineralna znika w zastraszającym tempie, a tym bardziej inne napoje.
Mięta i melisa mają taką przypadłość, że rosną gdzie chcą i same się rozsiewają, z tego też powodu ostatni mój powrót z działki zakończył się wieelkim bukietem miętowo-melisowym, a dzięki temu mieliśmy przepyszną herbatkę idealna na upały.




Herbata orzeźwiająca z nutą cytryny

  • 4 duże gałązki mięty
  • 4 duże gałązki melisy
  • 2 łyżki cukru
  • 1/2 cytryny pokrojonej na plasterki
  • 1,5 l wrzątku

Miętę i melisę wkładamy do dzbanka i zalewamy wrzątkiem, czekamy aby woda zmieniła kolor na zielony. Usuwamy liście i słodzimy napar cukrem, mieszamy do rozpuszczenia i dodajemy pokrojoną cytrynę.
Czekamy aż ostygnie, można włożyć dodatkowo do schłodzenia lub pić z kostkami lodu.





wtorek, 31 lipca 2012

Kompot z papierówek - wersja DE LUXE

W całym mieszkaniu pachnie u nas liliami...słodki zapach wypełnia dom wieczorem...przepiękne kwiaty.
Ale ja chciałam o czymś innym...o kompocie z papierówek pisałam już w tym roku TU , dzięki obfitości naszej działkowej jabłonki jest on kompotem pojawiającym się codziennie na naszym stole...więc im częściej coś się robi tym częściej ma się ochotę na wprowadzanie unowocześnień :)
Tym razem papierówki były całe, nieobrane razem z 'patyczkami' (jak mówią Kluski) dodatkowo wrzuciłam 3 obrane brzoskiwinki, które po ugotowaniu smakują wybornie i służyły za deser po obiadku :) i kilka plasterków cytryny. Smak podkręciłam dodatkowo odrobiną przypraw do kawy i deserów oraz odrobiną cukru...mniam pychotka.




KOMPOT Z PAPIERÓWEK DE LUXE
* 6-7 papierówek
* 3 brzoskwinie
*3 plasterki cytryny lub 'wyciśnięta połówka z cytryny' (dla smaku)
* cukier
przyprawa do kawy i deserów Kamis


Wszystko wrzucamy do garnka i gotujemy do momentu gdy skórka na papierówkach pęknie...





A po obiedzie moje dwie Kluski męczą mnie żebym włączyła im na YouTube
Już planujemy z mężem pewien jesienno-zimowy zimny mokry wieczór na oglądanie Pana Kleksa, my sobie wrócimy do lat dziecinnych a one będą się nieźle bawiły :)




środa, 18 lipca 2012

Kompot z papierówek

Po tygodniowej nieobecności na działce ruszyłam dziś z duszą na ramieniu w jej kierunku, bo jak wiadomo co rośnie najszybciej?

CHWASTY!!!

Całe szczęście bez problemu mogłam wejść na moje działkowe areały. Już od samej furtki przywitały mnie nieliczne pierwsze maliny, papierówki oblepiające gałęzie, czerwone i czarne porzeczki....i tak chodziłam wypatrywałam nowości na działce aż usłyszałam krzyk radości ze szklarni:
-"Mamo mamo, chodź zobacz czerwone pomidorki"
Takiej radości moich dzieci dawno nie widziałam, na widok czekolady lub innych słodyczy tak się nie cieszyły. Od razu je zerwałyśmy i znikły w buźkach moich Kluseczek :)
Później dziewczynki pomogły zrywać papierówki i dziś obiad popijaliśmy pysznym kompotem...


Kompot z papierówek:

* kilka papierówek
* woda
* cukier

Zagotowujemy oby nie za długo, bo jabłka nam się rozlecą.



Ps. Pojawiła się też wersja de luxe - TU
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...